Kat właśnie przeglądała porozrzucane zdjęcia po podłodze kiedy usłyszała pukanie do drzwi, a chwile po tym ich ciche skrzypnięcie. Odwróciła się, a w drzwiach zauważyła uśmiechniętego Stana.
- Fajnie że wróciłaś tak szybko.
-Spoko...
-Co tutaj się stało? -chłopak rozejrzał się po pokoju
-To ty nie wiesz?
-A co mam wiedzieć?
-Nic. Nie ważne.
-Kat... co się stało?
-Gdzie ty masz oczy? Co robiłeś przez ten cały czas? Nie zauważyłeś co się dzieje?
-Ale Kat, o co ci chodzi?
-O, Mery!
-A ta. Jakaś dziwna się zrobiła jak wyjechałaś. Przychodziłem parę razy, ale albo udawała że jej nie ma albo kazała mi się wynosić... Jej problem!
-Myślałam że masz w sobie trochę więcej serca i interesuje cię twoja dziewczyna.
-Nie jesteśmy już parą...
-Właśnie o to chodzi! Byłeś z nią tylko wtedy kiedy wszystko było dobrze, a teraz kiedy wszystko się dla niej pochrzaniło ty mówisz że to jej problem, że ona już ciebie nie interesuje!
-A co mam mówić jak tak jest?
-Wynoś się!
-Nie!
-Powiedziałam: wynoś się!
-Kat! Ty tego naprawdę nie zauważyłaś? Ja... ja byłem z Mery tylko po to by być bliżej ciebie! Kocham cię! Jesteś dla mnie wszystkim! Dobrze że się tak stało. Że wyjechałaś, a ja zrozumiałem jak jesteś ważna w moim życiu. Nie umiem już bez ciebie żyć... Zrozum to!
-Ty świnio! -Mery stała w drzwiach od łazienki, a na jej twarzy widniała złość i chęć zemsty. Dziewczyna w jednej chwili rzuciła się na swojego jeszcze niedawnego chłopaka i zaczęła tłuc go dłońmi gdzie popadło. W końcu jednak wybuchła płaczem, a Kat wstała z podłogi gdzie siedziała po turecku przeglądając zdjęcia. Wskazała jednym palcem drzwi do wyjście i krytycznym wzrokiem patrzyła się na Stana.
-Nie, nie wyjdę póki nie dowiem się czy mnie kochasz Kat.
-Gnij w piekle pizdo jebana!
Chłopak spojrzał na dziewczynę i zrozumiał że tym razem przegrał, ale nie zamierzał się tak łatwo poddawać! Wyszedł z pokoju, a chwilę po tym Kat podbiegła do swojej przyjaciółki i mocno przytuliła ją już po raz drugi tego dnia.
-Wiem że go kochałaś. Ale teraz sama widzisz że to zwykły cwel, który nie powinien zasługiwać na twoją uwagę!
Mery cała zapłakana odpowiedziała:
-Tak, masz rację. - I znowu wybuchła płaczem.
Po niecałym kwadransie przyszła wiadomość do Kat. Dziewczyna spojrzała na wyświetlacz telefonu i mimo woli uśmiechnęła się pod nosem.
-Kto to? - zapytała się Mery
-Pistacja...
-Kto?
Kat spojrzała na przyjaciółkę. Planowała jej nic dzisiaj nie mówić o przystojnym, dobrze całującym chłopaku ale wychodziło na to że nie uda jej się ominąć tego tematu.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Nie chciało mi się pisać zbytni, ale się udało :D Podoba się? Pisać dalej? :D
A no i:
Pozdrawiam wszystkich, którzy to czytają :D
Dzięki <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz