- Oj, przesadzasz... Właściwie to nic takiego między nami nie zaszło...
-Jasne... Co napisał?
-Yhh... zapomniałam wcale.
Humor Mery znacznie się poprawił jednak wciąż było widać czerwone ślady na policzkach po płaczu.
-No to patrz...
-,,Hej ;) Nudno bez ciebie ;) Nie ma z kim gadać, a ręce bolą mnie już od migania :D Słuchaj mam propozycję :) Wybrałabyś się dzisiaj ze mną i znajomymi do klubu? Będzie fajny DJ, fajna knajpa :D No nie daj się prosić :D Jak chcesz to możesz zaprosić też jakieś koleżanki tylko musisz mi podać liczbę bo muszę zająć miejsca :D KC <3"- Kat przeczytała na głos całego SMSa i się delikatnie zaczerwieniła.
-Mówiłaś że nic nie zaszło? Dziewczyno chłopak jest w tobie zakochany, a ty mi mówisz takie rzeczy!?
-Oj tam oj tam... To jak? Idziemy?
-Nie.. To znaczy, ja nie idę ale ty tak!
-Eee, idziemy razem lub wcale!
-Ale ja tam nikogo nie znam...
-Znasz mnie, a po za tym ja poza tobą znam tylko Pistację!
-No ale ja... no wiesz...
-Ale to jeszcze nie jest pewne, ale na wszelki wypadek obie nie będziemy piły.
-No dobra, niech będzie.
-Ok. to piszę mu tak: ,,Hej. Chętnie :) Przyjdę razem z przyjaciółką- Mery. :)"
-Napisz mu jeszcze że ty go też kochasz! :D
-Heh :D O odpisał już!
-Co?
-,,Dobrze, przyjadę po was około 20 pasuje? :D"
-,,Pasuje:)" -odpisała Kat- To co? Szykujemy się do wyjścia?
-Nom. Co założysz?
Kat otworzyła szafę, a w lustrze zauważyła że Mery robi to samo.
Po dłuższym przeszukaniu szafy Kat
postanowiła założyć krótkie dżinsowe
spodenki, luźną bluzkę i białe trampki
oraz zegarek. Do tego pomalowała
paznokcie na niebiesko- biało, a oczy na czerwono.
Mery zaś ubrała się bardziej kobieco i wskoczyła w
turkusową sukienkę, do której wzięła beżową torebkę i jasne korale na szyję. Paznokcie pomalowała również na beż i założyła szpilki tego samego koloru.
Obie wyglądały prześlicznie, a kiedy były gotowe spojrzały na zegarek. Wyszykowały się równo z czasem. Nagle zadzwonił telefon Kat, to był Pistacja.
-Tak?- zapytał się w słuchawkę.
-Hej! Jestem na parkingu, zejdziecie? Czy mam po was zajść?
-Spoko, zaraz będziemy.
-Ok, na razie.- i sygnał rozłączenia to jedyne co usłyszała dziewczyna.
Krótkie ale wciąga :) Ładne ciuszki, oba style fajne :D I jaka zwykła nastolatka?;> Masz dziewczyno talent, dodaje do linków, bo miło się czyta :))
OdpowiedzUsuńBez przesady :D No ale dzięki ;P A ty? Kiedy bd następny rozdział? Mega mnie wciągnął Twój blog :) A i jak możesz to weź zajrzyj tu: pieprzeto.blogspot.com Mam nadzieję że się nie fochniesz :)
OdpowiedzUsuń