ROZDZIAŁ CZWARTY
Nagle rozległo się pukanie do drzwi, Mery była jeszcze nie gotowa! Do rozpoczęcia imprezy było jeszcze całe półgodziny, nie myliła się jednak, w drzwiach stał Josh!
-Oj! Jeszcze jestem nie gotowa! Zaczekasz chwilę?
-Jasne
Była już uczesana i pomalowana, zostało się tylko przebrać w przygotowane wcześniej ciuchy. Nie wiedziała czemu ale na tą imprezę uważała że musi wyglądać inaczej niż na każdej jakiej była w tym roku. Może dla tego że po raz pierwszy od bardzo dawna nie idzie na nią ze Stanem, a może dla tego że jest to pierwsza tzw. legalna dyska na jaką idzie w trakcie tego roku! Włożyła ciuszki jakie dostała od Em (swojej byłej przyjaciółki) na pożegnanie. Nie była pewna czy powinna w tym wychodzić, nie była pewna czy powinna wychodzić z nie swoim chłopakiem.
"Stan mówił, że i tak chce przełożyć nasze spotkanie, a pozatym wie że tam idę, no i z kim!"- myślała. Czuła że ta dyskoteka odmieni jej życie, nie wiedziała tylko jak i czy oby na lepsze. Kiedy wyszła z łazienki Josh przeglądał zdjęcia jakie wisiały na toaletce, były to głównie jej zdjęcia razem z Kat na których wygłupiały sie niemiłosiernie. Zrozumiała wtedy że ostatnio kiedy widziała Josha w tym pokoju było około rok temu, kiedy 'przyłapała' go całującego się razem z Kat. Pokój zmienił się od tamtego momentu. W końcu zobaczyła że chłopak patrzy się na nią od dłuższego momentu.
-Łał!
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
A teraz ubranie Mery i parę innych rzeczy :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz