ROZDZIAŁ DRUGI
Kati obudził szum wody, spojrzała na zegarek, było już po dwunastej! Szybko zerwała się z łóżka jednak silny ból głowy zatrzymał ją. Z łazienki wyszła Mery.
-Co trochę zaspała? Nie masz po co się spieszyć, śpij dalej!
-Jak to nie mam! Przecież zaraz przyjeżdzają moi rodzice! Boże jak oni zobaczą mnie w takim stanie to masakra! Gdzie są jakieś moje ubrania? Kuźwa mogłyśmy tu trochę posprzątać!
-Wyluzuj, dobra!? Twoi starzy nie przyjadę! Dzwoniła do ciebie twoja matka jak spałaś wiec odebrałam i powiedziała że coś tam im wypadło i dziś nie przyjadą!
-Ale, przecież obiecali! To niemożliwe! Kłamiesz! Na pewno przyjadą!
-Kati uspokój się! Każdemu mogło się zdarzyć! Przyjadą jutro wieczorem! A do tego czasu zdążysz się przynajmniej ogarnąć! Ok? Zyskasz tylko na czasie! A teraz idź się ogarnij, ja trochę tu posprzątam!
-Ok, a co z twoimi!?
-Nie przyjadą.
-Wogle?
-Wogle!
Kat przełknęła ślinę, współczuła przyjaciółce. Nie chciałaby być na jej miejscu! Całe wakacje siedzieć w tej ruderze? Bez przyjaciół? Właśnie! Kat i Mery były przyjaciółkami! Gdyby to ona- Kat- miała przesiedzieć tu całe wakacje to Mery też by została! Dla niej!
-Zostanę z tobą!
-Oszalałaś? I co będziemy tu robić?
-Nie wiem ale napewno będzie fajniej jak będziemy we dwie!
-Jesteś moją przyjaciółką?
-Tak
-Więc jedz! Nie będę sama!Stan też zostaje! Jedz!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz