Licznik:)

poniedziałek, 2 lipca 2012

ROZDZIAŁ PIERWSZY


Do pokoju weszła Mery od razu zobaczyła spochmurniałą minę przyjaciółki.
-Co się stało?
-Tomek dzwonił.
- Ja pierniczę, czego on znowu chciał!?
-To co zawsze!
-Ćpun pierniczony! Nie zwracaj nawet na niego uwagi! Gotowa na imprezkę?
-Chyba żartujesz? Jutro przyjeżdzają staży a ty chcesz iść na imprezkę!? Ja się w to nie pakuję!
-Ja nie mogę! Kat zobaczysz będzie odjazdowo! No chodź! Nikt nawet nie zauważy że nas nie ma!
-Ta! Ostatnio też tak mówiłaś! Zapomniałaś przecież możemy z tąd wylecieć!
-Że niby co? Ty miałabyś wylecieć? Nie no, lepszego żartu w życiu nie słyszałam! Ubieraj się , zaraz wychodzimy!
-No dobraaa!
Kat założyła sukienkę (jest 1), zaś Mery po dłuższym zastanowieniu wskoczyła w coś takiego (jest 2)! Obie były gotowe na wpółdo 10!  Zgasiły światło i czekały aż chłopacy po nie przyjdą! Po półgodzinnym czekaniu w oknie zobaczyły małe światełko z latarki. Mery po cichu otworzyła okno i jako pierwsza usiadła na parapet, pomału ześlizgnęła się z  dachu po czym zeskoczyła na dach składowni skąd zeszła po drabinie na ziemię. Kati wykonała to samo i zaraz razem z chłopakami ruszyły na imprezkę.


New Yorker, 79.95 plnsOliver, 499 pln

1 komentarz:

  1. Nawet, nawet, ale dorzuciłabym więcej opisów przestrzeni. Po za tym jak zauważyłam masz bardzo krótkie rozdziały, a dajesz kilka jednego dnia. Zrób lepiej 1 dłuższy niż 3 krótsze.
    niunia5522

    OdpowiedzUsuń