ROZDZIAŁ ÓSMY
-Mamo no, ale zrozum! Ja MUSZĘ tam jechać, rozumiesz MUSZĘ!!!
-Skarbie,ale dla czego? Przecież niedawno przyjechałaś, miałyśmy tyle planów. Zapomniałaś? Miałyśmy jechać na mazury pod namioty razem z twoim chłopakiem i...
-This is no my boy!!!
-Jasne, jasne...
-Mum, please!
-Ok, jak chcesz! A tak a propos to, co ci się w nim nim nie podoba!?
-Wszystko! Rozumiesz, WSZYSTKO! Nienawidzę go za samą tą beznadziejną gębę! za to kim jest i za każdy jego ruch! Mam jego głęboko w dupie i nie chcę go tu więcej widzieć! Ani nic o nim słyszeć! Rozumiesz? NIC!!!
-No dobrze, dobrze.Wiesz, ja wiem że on ciebie skrzywdził i wogole, ale chyba postępujesz z nim zbyt drastycznie i...
-What? Chyba nie powiesz mi że on ci o tym powiedział!?
-No właśnie powiedział. Skarbie, on się bardzo zmienił! Daj mu jeszcze jedną szanse może co!?
-W życiu! Nie wieżę w żaden cud związanym z tym ćpunem!
-Dobrze, niech ci będzie. A dlaczego właśnie teraz chcesz tam jechać?
- No, mają być takie bardzo ważne ćwiczenia. Wiesz, np. samoobrona, angol. No takie tam!
-A kiedy masz tam być?\
-Jak najszybciej!
-Polecisz samolotem?
-Tak!
-Ok! Ale przed wyjazdem zajrzyj jeszcze do babci,a i do cioci Wery. Bardzo się cieszyła że pojedziesz do nich! No ale cuż!
-Wiem! Szkoda że tak wyszło ale nic na to nie poradzę.
ciekawy blog. =)
OdpowiedzUsuń